czwartek, stycznia 31

Wyniki candy i obiecane ciekawostki

WYNIKI CANDY

Dziś losowanie......wyboru szczęśliwej osoby dokonał mój syn:-)


Moje prezenciki wysyłam???!!!
     Agnieszce - autorce blogu "Pod niebem Alaski "
Agniesia bardzo Ci gratuluję i czekam na podanie adresu do wysyłki.
Obiecałam, że podzielę się z Wami poradami wyczytanymi w Weranda Country.
Oto one....
1.Dbając o kwiaty domowe można je podlewać wodą po gotowaniu ziemniaków ( ale nie soloną), wodą po gotowaniu jajek...tylko wystudźcie!!!Dostarczamy w ten sposób wapnia, soli mineralnych. Można też podsypać fusy z kawy bogate w azot , potas, magnes, miedź

2. Storczyki lubią golnąć wodę z piwkiem!!!!! Wiedziałyście o tym?

3. Od mleka kwiaty mają bardziej zielone liście!!!! Dobrze, że  nie bledną:-)

4. Drożdze zmieszane z wodą to gwarancja pięknego kwiatostananu

5.Skórka od banana ma więcej zastosowań niż sam banan. Używamy ją do: złagodzenia swędzenia skóry, gojenia ran, czyszczenia butów skórzanych, sreber. Wooow..banan dobry na wszystko:-)

6. Coraz starsze już ziemniaki będą smakowały lepiej jeśli do gotowania dodamy odrobinę cukru lub mleka.

7. Sok z czarnej porzeczki z sokiem z liści aloesu postawi na nogi najbardziej wyczerpanych.
Nie wiem jak Wy, ale ja byłam zaskoczona niektórymi poradami, uczymy się całe życie:-)

A teraz kilka migawek z domu i moje nowe nabytki.

Ceramiczny pojemnik na jajeczka zakupiony w  BRW. Mają tam całkiem fajne dodatki  i ładną ceramikę.

Stojak na jajka, który ja wykorzystuję w dowolny sposób. Mam w głowie kilka fajnych pomysłów. Zastanawiam się tylko, czy go przemalować , czy zostawić z tym rysunkiem????????????????? Pojemnik kupiony w TKMAXX


Pozostańmy w ciepłych, beżowych odcieniach.



Trzymajcie się ciepło i pamiętajcie o czapkach i szalikach

Bardzo dziękuję za liczne odwiedziny i cieszę się z rosnącego grona moich obserwatorów. Życzę dużo ciepła i słoneczka. Gosia


wtorek, stycznia 29

Trufle z białą czekoladą.

Trufle..obok pralinek i czekolady są domeną Belgów. Byłam tam 8 lat temu i zwiedziłam Brukselę, Mechelen, Antwerbię i Ostendę.
Dziś zrobiłam moją własną wersję tego smakołyku. Robi się to szybko i bardzo prosto.

 Kruszymy ciasteczka maślane (bardzo drobno). Dodajemy rozdrobnione płatki migdałowe. W rondelku roztapiamy białą czekoladę, dwie łyżki stołowe masła, można dodać dwie łyżki śmietany kremówki. Jak ktoś lubi można też użyć mleko w proszku.
Do rozgniecionych ciasteczek wlewamy masę czekoladową i formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego. Potem do lodówki na kilka godzin.

Inne opcje to :
* z wiórkami
* z płatkami owsianymi
*z kakao

Zachęcam do zrobienia i życzę smacznego.
Gosia

niedziela, stycznia 27

Yellow in my mind…




Dziś na żółto !!!
 tak się złożyło, bo zakwitły żonkile.
 Radość moją wyraziłam etykietkami doczepionymi do wiklinowego koszyczka, który przywiozłam z Toskani.
Skoro mowa o żonkilach.Jest to bardzo popularny kwiat w Szkocji. Ja zwiedzałam ten kraj w maju i cały krajobraz się żółcił. Tam żonkile rosną jak u nas mlecze, jest ich mnóstwo !!!! Są takie świeże, liście soczyste, a kwiaty pachną cudnie.Do tego widowiskowe krajobrazy i ruiny zamków....
Zrobiłam kilka fotek:-)





Zdjęcia zrobione w drodze do zamku Dunnottar.
Pogoda typowa dla klimatu angielskiego, a Morze Północne jest zwykle szare i ponure.
Oprócz żonkili natura obdarowała pola żarnowcem, który o tej porze roku kwitł i ocieplał zimne klimaty.




Kolejny akcent w kolorze żółtym to lemon curd. Chodził za mną od roku. Będąc w Szkocji kupiłam sobie oryginalny krem, w pięknym słoiczku…ale niestety zabrali mi go na lotnisku, gdyż był w bagażu podręcznym. Nie spróbowałam oryginału, ale mój tez jest pyszny:-)






A dla tych, którzy tęsknią za słońcem i sielskimi klimatami odsyłam do magazynu Dream cottage, jakie tam są cudeńka….zaczynam marzyć.

 Oto link, można ściągnąć magazyn za free.
 http://magazinesdownload.com/category/Dream-Cottage-Gardens.aspx
http://magazinesdownload.com/post/2012/07/28/image.axd?picture=12460_d.jpg

piątek, stycznia 25

white in and out

Niedzielny spacer w zeszłym tygodniu się odbył. Byliśmy w parku, ale powiem szczerze , ze zimowy krajobraz nie był powalający. Zrobiłam kilka zdjęć , ale nie ma to jak zima w górach!!!
Zacznę więc od WHITE OUT:-)


A teraz czas na WHITE IN....dotyczy to moich nowych zasłonek w salonie. Mam teraz proste, bialutkie zasłonki, które powiększają i rozjaśniają wnętrze.
Na sofę dorzuciłam kilka białych poduszek..
A tu dwie DIY poduchy, każdy ma swoją z pierwszą literą imienia i jest jeszcze jedna z napisem "Enjoy your rest"
Nie pozostaje nic innego jak skorzystać z porady i napawać się odpoczynkiem .
A odpoczywając podczytuję nowy numer Weranda Country. Uwielbiam to czasopismo. Szkoda, że ukazuje się co dwa miesiące:-(


W następnym poście podzielę się z Wami ciekawostkami, które były dla mnie totalnymi nowościami...człowiek uczy się całe życie.
Dorzucam fotkę z moim cudnym koszem wiklinowym na magazyny.
 Miłego weekendu. Zafundujcie sobie pyszności do gorącej herbatki i odpoczywajcie!!!!!!

poniedziałek, stycznia 21

Wspomnienia z podróży, część 1.


Mój blog miał się focusować na trendach wnętrzarskich i podróżach. Czas więc by odnieść się do tego drugiego aspektu.
Dziś połączę dwie rzeczy będzie o podróży do Szkocji i sklepie, który tam znalazłam. Ogromny budynek, gdzieś na zjeździe z głównej drogi, zauważony przez przypadek…
Sklep nazywa się „Country living”

 a w nim….około  kilkadziesiąt działów z artykułami do domu. Każdy dział to inny klimat np. dla amatorów wędkarstwa, łowiectwa, zwierząt domowych, wzorów leśnych, w kropki ,kratkę, serduszka, pastele.

 Można tam było kupić dosłownie wszystko, a artykułu w bardzo dobrej jakości, zero chińszczyzny…prawdziwa angielska tradycja i rzetelna robota.

 Nie mogłam z niego wyjść , zrobiłam tylko kilka zdjęć , bo trochę się krępowałam tak latać z aparatem.

 Moje rumieńce na twarzy i wytrzeszczone oczy były wystarczająco wstydliwe.
Kupiłam sobie tylko dwie rzeczy, gdyż ze względu na lotniskową opłatę za nadbagaż musiałam się ograniczyć co do ilości, wielkości i ciężkości moich zakupów. Wcześniej kupiłam kilka drobiazgów i limit był bliski wyczerpania.
Zakupiłam wiaderko i pojemnik typowe country living.
Na koniec kilka fotek
Szkoccy dudziarze

Zamki 
Innym razem pokażę Wam piękne zakamarki Szkocji, a na koniec zapraszam na kawkę do typowego Tearoomu w Szkocji. 

Są to urokliwe pokoje w domach szkotów. W pomieszczeniu obok jest jakiś mały sklepik,a po zakupach można usiąść tu, napić się herbatki, zjeść domowej roboty ciastko, poczytać książki, prasę i zachłysnąć się angielskim klimatem. Obsługa z typowym angielskim temperamentem, powoli, spokojnie parzy herbatkę, chętnie odpowiadają na pytania i są bardzo mili dla turystów. Wieki tradycji i konserwatywny sposób patrzenia na świat robi swoje. Starsi ludzie są naprawdę an poziomie i dumnie opowiadają o dorobku kulturowym swego kraju.
Wkrótce kolejne wspomnienia i zdjęcia. Jeśli macie jakieś praktyczne pytania co do wyprawy doSzkocji, śmiało pytajcie. My zaplanowaliśmy wszystko sami, samolot, potem wynajęte auto i kilka tysięcy kilometrów w drodze.

Pozdrawiam serdecznie, trzymajcie się ciepło. Gosia

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...