środa, września 7

Szykając się na jesień.


Jesień zbliża się wielkimi krokami czego oznaka są coraz krótsze dni. To skłania nas do tego, że coraz więcej czasu spędzamy w domu. Pochmurne i
deszczowe dni zachęcają nas do gorących napoi, kocyków i coraz częściej domy nasze oświetlane są świecami.

Dla szczęśliwców, którzy mają w tygodniu czas wolny, to pora na relaks z książką i herbatą lub kawą. Przy okazji tego wpisu chcę się z Wami podzielić moim ostatnim odkryciem, jakim są herbaty firmy fine_leafPierwsze co mnie zauroczyło to niebanalne opakowanie, eleganckie pudełko i ciekawy dostęp do saszetek. No, ale potem oczarował mnie ich smak. Robiąc zamówienie nie łatwo było się zdecydować na ostateczny wybór, bo sklep oferuje dużą różnorodność  smaków, które zadowolą każdego klienta. Urzekły mnie rownież ich nazwy, które pobudzały wyobraźnie i uruchamiały kubki smakowe. Wybrałam trzy smaki korzenny poncz, mandarynka z Katalonii oraz zieloną herbatę Sencha ginger lemon. Herbaty maja wyrazisty smak a aromat
roztacza się po całym mieszkaniu. Proces ich parzenia to czysta przyjemność.
A oto i one:






poniedziałek, sierpnia 22

Działka i moje powody do radości

W tamtym roku po raz pierwszy podjęliśmy próbę by coś wyhodować. Wykorzystaliśmy do tego szklarnię.Plony były marne, bo ziemia kiepska i mało światła  ( szklarnię obrasta winogrono).Jesienią skopaliśmy ogródek, wrzuciliśmy obornik, wiosną jeszcze raz podsypaliśmy podłoże z pieczarkami i zabawa się zaczęła. Były nasionka, sadzonki, krzaczki aż wreszcie owoce i warzywa. Nie można zbierać plonów bez pracy, ale potem radość jest ogromna.
Postawiłam na zioła i wszelką zieleninę. Zbieram bukiety lubczyku. natki selera i pietruszki. Obrodziły jarmuż i rukola, które rozdaje rodzinie i znajomym. Polecam te dwa warzywka bo są bardzo zdrowe a niewiele od nas wymagają. Nasiona kupiłam w markecie, więc są one ogólnie dostępne. Rukola posiana w maju wypuszcza nowe liście do tej pory.

No i nasze kochane pomidorki. Z nimi jest sporo roboty, bo sadzonki wymagają rozsady, potem należy regularnie obcinać liście i nie dopuścić do tego, by roślina miała za dużo rozgałęzień. Najlepiej puścić uprawę na jeden pęd, wtedy pomidorki będą większe i szybciej dojrzeją.
Oderwane liście i łodygi wrzucałam do beczki i zalewałam wodą, wraz z dodanymi pokrzywami stanowiły idealny nawóz,


 Na koniec jeszcze kilka zdjęć z naszej działeczki. 
Jest też miejsce i czas na relaks.




A tak się prezentuje nasze winogrono. Podobnie jak w tamtym roku jest mnóstwo pięknych i zdrowych kiści.


Choć to już koniec lata, mam nadzieję na piękny wrzesień i kolejne weekendy na działce.
Pozdrawiam Gosia


wtorek, sierpnia 9

Wyremontowana altana

Wakacje na półmetku i tak też wygląda sprawa z remontem naszej altany działkowej.Dół prawie zrobiony a góra nie ruszona. Wszystko robimy sami i nie jesteśmy zobligowani żadnymi terminami tak wiec remont idzie powoli. O dziwo, nie przejmuję się tym zbytnio bo to działka i ma nam sprawiać przyjemność a nie dostarczać stresów. Robimy wszystko głównie w weekendy, więc uważam , że i tak jest nieźle.
Marzyła mi się chatka w stylu countryliving bo taki styl kojarzy mi się z wiejską sielanką. Niektórzy patrząc na zdjęcia odnajdą również pewne elementy stylu rustykalnego. Jedno jest pewne, dominuje biel a dodatki są wykonane z naturalnego drewna i wikliny.
Prezentację naszych dokonań zacznę od kuchni. Na ściany położyliśmy tapetę winylową imitującą białe kafelki. Zasłonki uszyte z tkaniny z Ikei,kilka drobiazgów i jest klimacik.

Czeka nas jeszcze wymiana blatów no i jedna warstwa farby na meble;-)

I jest pomieszczenie , które nie wiem jak nazwać;-) właściwie ma ono wiele funkcji , jest sypialnią, jadalnią i "salonem," w jednym. Tu ścianyzostaly obielone wapnem że względów praktycznych. Jest to zdrowe i odstrasza wszelkie robactwo,takie ściany nie zaatakuje grzyb czy pleśń. Na działkę polecam ten właśnie sposób. Jak widzicie sufit też nie jest jeszcze skończony, ale nowe płytyi stare belki póki co mnie zadowalają.

To biureczko znioslam z góry,która póki co jest niewykorzystana. Oczywiście również potraktowałam je  białą farbą i pasuje idealnie.

A na koniec jedno zdjęcie z łazieneczki.Tu również wykorzystaliśmy tapetę winylowa bo jest odporna na wilgoć i szybsza do zamontowania niż kafelki.



Tak to się wszystko prezentuje. Może zdjęcia nie są najlepszej jakości ,za co przepraszam,ale ogólny pogląd jest.
Pozdrawiam Was i życzę jeszcze dużo słonecznych dni w te wakacje.
Małgosia








piątek, lipca 29

Kuchnia letnia w ogrodzie.

Lato w pełni , więc jak najwięcej czasu spędzamy w ogrodzie by korzystać ze świeżego powietrza. Szczęśliwcy Ci, którzy mają domek i wspomniany ogród. Często jednak jest tak, że gospodyni nie jest w stanie nacieszyć się zielenią ogrodu i zapachem kwiatów , gdyż siedzi zamknięta w kuchni  przygotowując posiłki dla całej rodziny. Idealnym rozwiązaniem i zbawieniem dla kobiet jest kuchnia letnia, budynek, który umieszczamy w ogrodzie i który służy nam jako kuchnia, jadalnia i  mini salon w jednym.
Przykładem takiego rozwiązania jest projekt projekt kuchni letniej KL2

Zdjęcie projektu KL2 Kuchnia letnia / Bud. gospodarczy SLN2147   

Ten projekt łączy w sobie nowoczesność z funkcjonalnością . Bardzo efektownie wygląda połączenie kamieni , drewna i gładzi na fasadach zewnętrznych. Zadbano o teren otaczający budynek i wkomponowano minimalistyczne ozdobniki zielone, które nie zakłócają widoku na ogród.

Zdjęcie projektu KL2 Kuchnia letnia / Bud. gospodarczy SLN2147

Pięknie prezentuje się ścieżka z płyt kamiennych, która odbija się na tle zieleni traw i współgra z akcentami zielonymi wokół domu.
Budynek mieści spiżarnię, WC, skład na drewno i werandę. Wewnątrz budynku znajduje się pomieszczenie gospodarcze, które pełni rolę aneksu kuchennego.  Prawie 20 metrów kwadratowych pozwoli na wyposażenie kuchni w potrzebny sprzęt, zorganizowanie miejsca do siedzenia i wspólnego jedzenia posiłków. Świetnym pomysłem jest wygospodarowanie miejsca na małą spiżarnię, która pomieści potrzebne artykuły spożywcze i pozwoli na gromadzenie przygotowanych w kuchni letniej przetworów warzywnych czy owocowych. Obszerna weranda to idealne miejsce na wizyty gości i wspólne posiłki z widokiem na ogród. Projekt obejmuje część architektoniczną, konstrukcyjną, wewnętrzną instalację elektryczną i sanitarną. 

Lato to okres grilowania. Ten projekt uwzględnił i ten aspekt, pozwala na umieszczenie grilla w części zadaszonej werandy, lub bezpośrednio przed nią oraz ma wyznaczone miejsce na przechowywanie drewna czy innych akcesoriów niezbędnych do wykonania barbecue.

 Rzut kondygnacji projektu KL2 Kuchnia letnia

Rzut parteru projektu KL2 Kuchnia letnia / Bud. gospodarczy

 
Wymiary poszczególnych pomieszczeń są następujące :
1. część wewnętrzna kuchni letniej 19,74 metrów kwadratowych
2. spiżarnia 1,39 metrów kwadratowych
3. wc 2,08 metrów kwadratowych
4. skład opału 2,07 metrów kwadratowych
5. weranda 17, 86 metrów kwadratowych 
Jak dla mnie nic więcej do szczęścia, poza pogodą, nie jest potrzebne . To naprawdę ogromna frajda zerwać warzywa z ogrodu i nie wychodząc z ni
ego ugotować obiad. Jak miło jest posiedzieć na tarasie po obiedzie , czytając książkę i czując zapach pieczonego ciasta z pomieszczenia obok. W mojej letniej  kuchni byłoby mnóstwo wazonów z kwiatami, mis z owocami. Lato byłoby w każdym zakamarku.

 

wtorek, lipca 26

Czas na powrót

Bardzo długo mnie tu nie było. Jak pewnie większość z Was wie przeniosłam się na instagram i tam dzielę się z Wami moją codziennością.  Ta długa przerwa spowodowana była również brakiem czasu. Teraz jednak są wakacje i mam go nieco więcej,  postaram się wobec tego i tu napisać coś od czasu do czasu i pokazać Wam jak wygląda moje miejskie i wiejskie życie.
Dziś podzielę się z Wami moimi wrażeniami z Austrii.
Pokochałam ten kraj za piękne widoki, czyste powietrze.






Zapierające w piersiach krajobrazy czekały na nas na lodowcu na wysokości ponad 3600 n.p.m.


Austria to również sympatyczni, życzliwi ludzie,  którzy ufają sobie i szanują się wzajemnie.Są nadzwyczaj opanowani i mają ogromne pokłady świętego spokoju. Obserwując ich widać , że rodzina jest dla nich najważniejsza. Austriacy dbają nie tylko o swoje środowisko ale przede wszystkim o swe domy, wszystko jest uporządkowane i przemyślane, nie ma zbędnych przedmiotów wokoło. 
Spacerując po alpejskich łąkach można podziwiać piękną roślinność. Dominują łubiny:-}




Podczas pobytu w Austrii mieszkaliśmy w wysoko położonym hotelu w miejscowości Villach , w połowie drogi na Gerlitzen. To była czysta przyjemność budzić się rano wśród pięknych widoków, pić kawę i wdychać świeże górskie powietrze.
Nie nasyciłam się i na pewno tam powrócę.
Gosia




środa, grudnia 23

Boże Narodzenie 2015

Witajcie.
Grudzień był tak pracowity,  że nie udało mi się nic napisać przez 22 dni. Przedświąteczna gonitwa, którą trzeba było połączyć z codziennymi sprawami, skradła mi każdą minutę dnia.
Na szczęście wszystko już przygotowane i jutrzejszy dzień spędzę spokojnie, szukając się do Wigilii.
A w domu panuje już cudowny świąteczny klimat.
Ciasteczka maślane i pierniczki upieczone.

.



Prezenty spakowane...




A w domu mnóstwo bożonarodzeniowych akcentów.Zimy nie ma więc  ratujemy się jak tylko możemy ☺










Pomimo wielu godzin spędzonych w sklepach, w kuchni czy w korkach...Pomimo wielu prac porządkowych...lubię ten okres bo to wszystko wraca do nas i przekłada się na pyszne dania i cudownie wystrojony dom. Tę świętą są  niepowtarzalne.

A z okazji tych cudownych, magicznych dni życzę Wam , aby upłynęły one w radosnej , rodzinnej atmosferze, aby udało się odegnać sprawy codzienne i zatopić się w magii, życzę cudownych prezentów i wielu miłych chwil przy stole , z bliskimi i przepysznymi daniami.
Gosia


wtorek, grudnia 1

Hello December.

Wtorek...kolejny dzień tygodnia...można by powiedzieć dzień jak co dzień...ale dziś zaczyna się grudzień-ostatni miesiąc tego roku, a wraz z nim wkraczamy w czas odliczania do świąt. 
Zaczynamy zakupowe szaleństwo, myślimy o meni, wertujemy magazyny i sieć w poszukiwaniu nowych inspiracji. Zaczyna włączać się czerwona lampka i pytanie "O matko,  czy ja zdążę posprzątać mieszkanie?"
Oczywiście , że damy radę!!!
Grunt to dobry plan i konsekwencja w terminach. Ja na grudzień mam jedno postanowienie...ograniczam mój czas spędzony z telefonem i komputerem. Ostatnio przeczytałam na blogu Kasi  Tusk, że grzeszą Ci,  którzy twierdzą,  że nie mają  czasu na czytanie. Wystarczy zamiast telefonu mieć przy sobie książkę , a wtedy ostatnia jej strona pojawi się  bardzo szybko . Ja zamiast  książki  będę miała w ręku mój planner i szmatkę ...
Tym sposobem sprzątnę wszystkie zakamarki mego domu☺

A tymczasem nastrajam się i witam grudzień takimi oto akcentami.






Za sprawą Kasi z Twoje DIY i zespołu Stars for Europe dotarła do mnie ta cudna poinsecja, to niezaprzeczalny akcent zbliżających się świąt.



Serdecznie zapraszam na świąteczne zakupy do http://redecor.pl/

Zawieszka do stroików serce  firmy Krasilnikoff tu

Pozdrawiam ciepło Gosia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...