wtorek, lutego 18

START GIY

Zeszłoroczna akcja GIY wciągnęła mnie bez reszty. Mój dom tonął w ziołach od wczesnej wiosny, a właściwie późnej zimy, do wczesnej jesieni. Cieszyliśmy się wyhodowanymi samodzielnie bazylią, tymiankiem, rukola, natką pietruszki, oregano....Oj trochę tego było. A smak niezastąpiony. Zaczęłam wcześnie, bo od kiełek, które bardzo podniosły moją odporność. Potem były kolejne doniczki i kolejne nasionka.

A tymczasem , u mnie w kuchni już druga porcja rzeżuchy. Ma wiele cennych właściwości.
W starożytnej Europie roślina ta wykorzystywana była do celów leczniczych jako środek pobudzający, poprawiający urodę i regulujący zaburzenia tarczycy.  Jest bogata w łatwo przyswajany jod, ponadto zawiera pewne ilości witamin: A, B1, B2, E, PP oraz  siarkę, chrom, potas, mangan, magnez i wapń.

Warto nadal dbać o odporność i od czasu do czasu dodać do kanapek świeży czosnek. Przykry zapach można wyeliminować zjadając natkę od pietruszki- kolejna porcja zdrowia.
Obecna aura będzie sprzyjała przeziębieniom. Mróz , który wybijał wszelkie zarazki, już nam nie doskwiera, nosimy się coraz lżej, pozostawiając w domu czapki i szaliki. Każdy promień słońca łapiemy z chciwością a to wszystko jest bardzo zdradliwe:-)

Także dziewczyny polecam kiełki, rzeżuchę i odrobinę czosnku. Próbuję się również przekonać do kuracji drożdżowej, aby odżywić cerę, ale picie tego napoju nie bardzo odpowiada moim kubkom smakowym...może w koktajlu owocowym???

A  dla wielbicielek GIY mamy te piękne tabliczki metalowe....niestety już ostatnie sztuki:-((
No to co dziewczyny??? 
Zaczynamy akcje zdrowie na wiosnę???? 
Macie jakieś sprawdzone pomysły???

oznaczniki tu
tabliczka cuisine tu
małą balia cynkowa tu
tablica " strefa zieleni" tu
butelka tu

11 komentarzy:

  1. Kiełki kupione :) też zajadam ze smakiem ale .... kuracja drożdżowa.... bleeeeeee
    pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Z drożdży to lubię piwo hi hi.ale kuracje rzeżucha i czosnkiem jak najbardziej, przyłączam się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z moją ręką do roślin to pewnie i zioła by u mnie nie wyrosły ;p Aż wstyd przyznać ale nigdy nie jadłam rzeżuchy.Zawsze wysiewałam ją na Wielkanoc ale nie próbowałam ;)
    Fajniutkie tabliczki!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeżuchę siałam zawsze tylko na Wielkanoc, ale natchniona Twoim postem tez sobie zaraz zasieję :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oh przypomniałaś mi o rzezuszce, jakie to dobre mmmm :) Ja biegam, ćwiczę z Ewką Ch. i jadam o wiele więcej warzyw i owoców, zaczęłam też dbać o włosy bardziej, zobaczymy co z tego wyjdzie :) Ale fakt, czas już cos zasadzić :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tez już od jakiegoś czasu objadam się kiełkami - pysznie, zdrowo i jaka ładna dekoracja kuchni :)
    pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam kanapki z rzeżuchą :D

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczności :))) koniecznie muszę zasiać rzeżuchę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też juz zasieje sobie:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy12:25 AM

    Moja rzeżucha posiana przez dziecko już ładnie się prezentuje. A rzodkiewka kupiona, czeka na wysianie - pierwszy raz wysieję na kiełki. Trochę zieleniny przy odchudzaniu nie zaszkodzi...Ale z drożdży koktajl ? Bleee.Jak byłam mała to babcia robiła kulkę ze świeżych drożdży,, i obtaczała w cukrze i takie na podawała .Nawet smaczne, czasami tak robię -to raczej smaczniejsza wersja drożdżowa .

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...