środa, kwietnia 3

Moje kwieciste plany

Już się nie mogę doczekać, kiedy zaświeci słońce i otworzę szeroko drzwi na taras.
Najpierw wszystko pomyje i posprzątam, a potem zajmę się tym co uwielbiam ...sadzeniem roślinek.
Jestem szczęśliwa, bo moje roślinki , które przywiozłam z Włoch przeżyły zimę i mają się nieźle.
Dosypię im świeżej ziemi i mam plan , aby wsadzić je razem do jednej sporej donicy.

Nie mam pojęcia jak one się nazywają, może Wy macie wiedzę na ten temat. Wyglądają tak:





W tamtym roku rozsadzałam lawendę. Część odciętych gałązek udało mi się zakorzenić, nie wiem tylko jak przetrwały zimę. Tak czy tak lawenda na balkonie musi być , więc na pewno zakupię nową , jeśli moja hodowla padła.
 Na pewno , nie będzie tak jak poniżej:-))))
Będzie też mięta i kwitnąca szałwia.


W zeszłe lato nie było mnie w blogowym świecie, więc pokażę Wam dziś kilka zdjęć z mojego balkonu.

 A to już jesienne kolory i wrzosowisko balkonowe


W tym roku "zasadzam się" :-))) na jaskry, zakochałam się w tych kwiatach. Jest tyle odmian , tyle kolorów...

Kolejny must have na to lato to lawenda francuska..
A Wy jakie macie plany co do nowości w ogrodzie lub balkonie???
Chętnie zainspiruję się waszymi pomysłami.
Pozdrawiam serdecznie Gosia

I jeszcze jedna sprawa...zapowiedziałam niespodziankę, ale proszę Was  o jeszcze chwilę cierpliwości:-)))))

39 komentarzy:

  1. Tez nie mogę się doczekać sezonu!!! I zgadzam się-lawenda musi być! Nie mam jeszcze konkretnych planów, z pewnościa zrobię kącik ziołowy jak co roku:-) Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
  2. już widzę,że będzie ślicznie u Ciebie :) ja nie przepadam za grzebaniem w ziemi ale lawende sobie w lawendowej miseczce zasadziłam :)
    zapraszam do mnie na konkurs http://myszowenowinki.blogspot.com/2013/04/konkurs-velvet-i-myszowe-nowinki.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Taras na pewno będziesz miała śliczny, ja niestety nie mam balkonu ani tarasu. Marzę o działce i póki co zachwycam sie tarasami blogowych koleżanek:) U mnie byłaby biała i fioletowa lawenda, szafirki, stokrotki, astry, wrzosy i też jaskry. Nie wiem czemu ale lubię jesienne kwiaty, może dlatego że urodziłam się w listopadzie?
    Pozdrawiam - Dominika

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie wiosennie, ale boje sie, ze pogoda splata figla i jeszcze nie obsadzam balkonu :-) Piekne masz kwiaty .
    Pozdrawiam slonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety trzy lata pod rząd sadziłam lawendę i co roku któraś przymarzała mimo osłaniania na zimę. Więc daruję sobie, chyba że w donicy. Najpierw będą bratki i wiosenne kwiaty, potem ... pomyślę jeszcze. Na pewno z piwniczki przywędruje mój południowy kwiat pomelo, może dochowam się owoców i mam chrapkę na jakąs mandarynkę. Przywędruja z piwnicy oleandry. Posadziłam dalie. Posiałam astry , groszek pachnący , kobee.
    Jak się wybiorę do sklepu ogrodniczego wtedy już będę wiedziała czego chcę.
    A Twój kwiatek z Włoch to na pewno jakiś sukulent, trzeba poszukać w necie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak Ci zazdroszczę ogrodu, ciekawa jestem co tam będzie ...sukulent powiadasz???

      Usuń
  6. a moja lawenda niestety wyzioneła ducha teraz to szczypioreczek pietruszka i poziomeczki rosną no i drzewko truskawkowe ... musze meza pogonic aby mi wielka doniczke na poziomki zrobił bo już za niedługo wypada je rozsadzac a tu na polu jeszcze paskudnie ejst wrrrrr ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  7. ja planuje pomidorki koktajlowe ,bazylię i duzo kwiatów mi.lawende :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne ogrodowe kadry. Już nie mogę się doczekać sezonu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Te roślinki przywiezione z Włoch wyglądają jak grubosze albo coś z rodziny gruboszowatych.
    Życzę udanej hodowli :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny post Gosia! Narobiłaś nadziei, zielonej nadziei :) Piękne roślinki! Już w zeszłym roku zwróciłam uwagę na jaskry. Miałam nawet kilka w domu. Lawenda, to jest coś co lubię. Niech w końcu przyjdzie ta wiosna!
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  11. Lawenda - koniecznie :)

    ja też marze o pracach w ogrodzie i o ciepełku

    OdpowiedzUsuń
  12. hej kochana!:))) jeju ile kwiecia u Ciebie! nie mam pojęcia jak się nazywa ten pierwszy kwiat , ale też kiedyś taki miałam:))) wrzosy byś muszą i lawenda! lawendę mam ususzoną, ale w tym roku i żywą chciałabym mieć na balkonie:)))
    uściski Gosiu

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej!
    Kwiatek o który pytasz - mam go również! Niestety nie wiem jak się nazywa.Mam go wsadzonego razem z innym i bardzo dobrze wspólnie się czują (bardzo szybko rośnie). Polecam Ci go posasdzić w wiszącej doniczce jak typowego wisielca, u mnie akurat tak go mam i bardzo mu to pasuje... (może kiedyś wstawię zdjęcie)
    Lawenda raczej przetrwała u mnie w ogrodzie... W tym miesiącu muszę powsadzać dalie, które wykopałam na jesieni i to już czas najwyższy!
    Narazie w ogródku powychodziły tulipany i kwitną żonkile (u mnie już krokusy poprzekwitały).
    Z warzywnych spraw to szczaw bardzo dobrze już wybił i pietruszka co została z tamtego roku się nawet ładnie zazieleniła... Planuję jak co roku parę krzaczków pomidorów i parę ogórków... Napewno coś jeszcze, ale to czas pokaże... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJ jak ja marzę o ogródku, tam dopiero można poszaleć:-)

      Usuń
  14. Ja jak na razie to marzę,by ta cholerna zima się skończyła a później zacznę myśleć,co gdzie zasadzić :) Ogólnie jak co roku zasadzę pelargonie,bo są najbardziej wytrwałe,jakieś wiszące cuda i pewnie będę musiała zakupić nowe tuje,bo te co mam połamał ciężki śnieg.Najważniejsze to pozbyć się zimy! :)))
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ja ją wyganiam świeżymi roślinkami:-)

      Usuń
  15. Ja jeszcze nie planowałam balkonowych zasadzek;)czekam aż pojawią się sadzonki na bazarku.Z racji,iż mam balkon wystawiony cały czas do słońca, z roślinkami nie poszaleję.Odpadają zioła,kwiaty mam jedynie takie,które przetrwają ostre słońce w ciągu całego dnia:))Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoja roślinka wygląda mi na Eszewerie,ale nie jestem pewna.
    Jaskry,uwielbiam i nawet dziś kupiłam w Biedronce:)Plany na balkon odłożone do wiosny:))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Biedronce , to jutro lecę!!!

      Usuń
  17. Jak przyjemnie u Ciebie! Twój post sprawił, że na chwilę zapomniałam o zimowej pogodzie za oknem:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podzielam Twoją miłość do...jaskrów :)
    też nie mogę się im oprzeć...piękne zdjęcia
    A znam tą roślinę o którą pytasz...mam na końcu języka...wrócę jak sobie przypomnę...
    Pozdrawiam Gosiu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok , czekam , pognaj ten język:-)))

      Usuń
    2. Mam...!!! Wygląda mi to na Aeonium arboreum...:) nie dziwisz się, że mi trochę zeszło...;)
      Pochodzi z rodziny kaktusowatych...jest jeszcze odmiana czarna.

      Usuń
  19. Zioła koniecznie! W tym roku po raz pierwszy będę miała okazję spróbować upraw balkonowych, zapraszam do mnie, gdzie prowadzę małą fotoerelację :)

    pozdrawiam,
    sajdi

    http://lucky-loft.blogspot.com/p/domowy-ogrodek.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam !!! wielkie dzięki zainspirowałaś mnie i dodałaś otuchy:-)

      Usuń
  20. Ja mogę jedynie planować odśnieżanie balkonu:) ?niestety u mnie nadal biało, a na dzisiaj zapowiadają kolejny nasyp śniegu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ ambitne plany Gosiu :-) Och, jak ja zatęskniłam za moimi petuniami :-) Ze względu na bardzo słoneczny balkon, tylko one czują się u mnie najlepiej :-) W tym roku też je posadzę, poszaleję za to z kolorami :-) W planach mam także odmalowanie balkonu i położenie takiego a'la "parkietu", ale co z tego wyjdzie - zobaczymy. Narazie czekamy na wiosnę... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekamy , ale aktywnie...to mój sposób aby nie dać się zimie, sadzę kwiaty i zioła:-)

      Usuń
  22. I znów muszę to powiedzieć... Ach te włoskie rośliny! Brawo! Brawo! U mnie na balkonie mój ukochany sadzi petunie w doniczce, ale obiecał, że posprząta:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to sadzi na balkonie??? w takim mróz??? To pod kołderke je:-)))

      Usuń
    2. Gosieńko, petunie to niestety zdrobnienie od... pety:( Nie chcę ich mieć pod kołderką:))

      Usuń
  23. Piękne kwiatki, te włoskie i te twoje :)
    Jaskry są urocze, jednego kupiłam i zasadziłam w trawiastej kurce na Wielkanoc :))) pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  24. Na moim tarasie królują begonie , oleander, no i niezastąpione lobelie. Mam też lawendę - tą francuską ( były dwie ale jedna nie przezimowała mimo że zimowała w pomieszczeniu. One są trudne w uprawie ). Mam też nowe pomysły na ogród ale muszę poczekać aż zrobi się cieplej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jeszcze tak daleko nie planuję....ale po Twoim poście uświadomiłam sobie, że w kwietniu już oglądałam się za bratkami na ogródek...a tu....śniegu sypie i nic z tego:) pozdrawiam Basia:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja uwielbiam kwiaty :):):) A lawenda jest cudowna ... Jej zapach jest czarujący ... Włoskie w wielkiej donicy będą wyglądały przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Małogsiu wspaniale że masz takie miejsce, cokolwiek to będzie na pewno będzie wspaniale!!! cudne kwiaty wybrałas!!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię wrzosy i lawendę i mam nadzieję, że uda mi się nie zasuszyć ich na moim balkonie :D
    Pięknie u Ciebie rosną, oby lawenda przetrwała zimę :)
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...