niedziela, stycznia 20

Trochę słodkości.



W te chłodne zimowe dni często popijamy herbatkę lub kawkę. 

Musi być gorąca i aromatyczna. Najlepiej jak towarzyszy jej coś słodkiego. Na pieczenie ciasta nie zawsze mamy czas i ochotę…wtedy proponuję owoce pod kruszonką.

Do foremek silikonowych lub kokilek (posmarowanych lekko masłem) wkładamy owoce. Ja pokroiłam jabłka. Na owoce nałożyłam troszkę konfitur z czerwonej porzeczki, posypałam to brązowym cukrem.
Teraz przygotowujemy kruszonkę. 

Sypiemy do miski 2 szklanki mąki, ½ szklanki cukru, dodajemy około 1 szklankę płatków owsianych i tyle masła aby to wszystko zaczęło się lekko kleić. Ma to być kruszonka, więc ciasto ma się rozsypywać i kruszyć.
Posypujemy nasze owoce kruszonką i do piecyka (temp 180 stopni około 20-30 min)
Najlepiej smakują lekko ciepłe, wyjadane łyżką prosto z naczyń.
Jak widzicie moja kruszonka jest lekko brązowa, bo dodałam nieco kakao.

Jest to fajny deserek bo można z nim dowolnie eksperymentować…dowolne owoce…dowolna wersja kruszonki...z cukrem waniliowym, z mussli...
Zima to sezon cytrusów, pamiętajcie aby wykorzystać je na maksa, wyciśnijcie sok i zetrzyjcie skórkę..przyda się do wypieków. Oczywiście taki owoc należy najpierw porządnie wyszorować!!!


Jak macie nieco więcej czasu proponuję pleśniaka. Uwielbiam to ciasto.  Zawsze wychodzi i ma fajny kwaskowy smak dzięki czarnym porzeczkom.



A Wy czym się raczyłyście w ten weekend?

Pozdrawiam serdecznie. Jutro niedziela i jak tylko pogoda dopisze planujemy do południa wybrać się poza miasto.   Wam też proponuję choć krótkie spacerki.... miłej niedzieli Gosia

16 komentarzy:

  1. Chlip chlip.... a ja na diecie.... Uwielbiam pleśniaka!!!!
    Takie owocki też bym chętnie pochłonęła, mniam!
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda pysznie !!!! Ja dostałam ciasto od mamy, po imieninach, tak więc znowu pieczenia nie będzie. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Ja się raczyłam, jak widziałaś, grzańcem:):) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Gosiu jak mi cieknie slinka po Twoim poście. Owoce z kruszonką - super pomysł, warty powielenia. A ten pleśniaczek? Mniam mniam, wyciągam po niego lapki tak apetycznie wygląda. Ja w ten weekned bez słodkości pieczonych ale planuje 3 bita, kaloryczne diabelstwo ale za to jakie pyszne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu pysznie u Ciebie:)))
    zjadłabym sobie takiego pleśniaka i babeczki:)))
    ja dziś wybieram się do dziadków, więc pewnie będzie szarlotka:D albo serniczek:)))
    dobrej niedzieli dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Owoce pod kruszonką uwielbiam :))))
    a pleśniaka uwielbia moja córka chociaż ja nigdy nie robiłam sama , moge prosić o przepis ??
    pozdarwiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, przepis wzięłam z internetu. Jest ich całe mnóstwo i w różnych opcjach. Myślę, że sama najlepiej wybierzesz tą wersję , która Ci odpowiada. Generalnie trzeba zrobić kruche ciastko jak do szarlotki, dodać dżem porzeczkowy, ubić piane z białek z dodatkiem cukru i budyniu. Polecam bo ciasto jest łatwe i pyszne.

      Usuń
  7. Anonimowy5:24 PM

    Oj jak słodko u Ciebie! Za oknem zima, śnieg, a w domku cieplutko, zapach pieczonego ciasta - chce się żyć. U mnie wczoraj, po raz pierwszy, powstały kule Bounty i trufle czekoladowo - kokosowe. Na szczęście zdążyłam zrobić fotki, znikają z prędkością światła. Polecam. b.z.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi cudownie, poproszę przepis :-) do piątku pewnie nie dotrwają:-))

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy5:40 PM

    Wiesz..., tak ładnie wygląda ten Twój pleśniak (chociaż przyznasz, że nazwa do najpiękniejszych nie należy), i jeśli tak samo smakuje to może jednak podzielisz się z nami swoim przepisem. W necie faktycznie jest spora lista, ale sprawdzone są bardziej przekonywujące i zachęcające. Proszę..., proszę... b.z.

    OdpowiedzUsuń
  10. Apetyczny post :) Pleśniaka też lubię i owoce pod kruszonką, dobrze, że je przypomniałaś bo zapomniałam o nich:) pozdrawiam ciepło Agata

    OdpowiedzUsuń
  11. No cóż, nie pozostaje nic innego jak przełknąć ślinkę;)) wygląda przepysznie,gdybym ja do każdej herbatki ciacho zagryzała byłabym kwadratowa;) a tu dietę czas zacząć i wcale nie po to by schudnąć niestety...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. ach ale smaka narobiłas ... ja to jeszcze bez kuchenki pzrez remont wiec dzis tesciowa piekła placuszek z jabłuszkiem ach pycha ,,, pozdrawiam cepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  13. crumble robię często :) uwielbiam z jabłkami karmelowymi . kruszonka i oczywiście gałka lodów :):):) Ale tym pleśniakiem mnie zabiłaś !!! mam straszną ochotę na coś tak pysznego ....

    OdpowiedzUsuń
  14. moja babcia zawsze robiła pleśniaka :) mniamu! domyślam się,że masz sprawdzony przepis - ja mam chęci i porzeczki ;) mogłabyś podzielić się przepisem?pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...